Site Loader

Łuk Triumfalny w Paryżu znajduje się przy Placu Gwiazdy, z którego odchodzi 12 odnóg. Jedna z nich to Pola Elizejskie, inna zaś to Aleja Focha, która prowadzi do Lasku Bulońskiego oraz Parku Bagatelle. Nasz najdłuższy spacer po Paryżu objął wszystkie te miejsca.

W Paryżu spędziliśmy (ja i moja żona, Iza) niecałe 5 dni. Na każdy dzień zaplanowaliśmy inne atrakcje. Podobnie też będą ułożone kolejne artykuły na blogu. W kilku odcinkach zaproponuję pomysły na spacery, które my już przetestowaliśmy, a które każdy z Was może wykorzystać lub odpowiednio dostosować do swoich potrzeb podczas zwiedzania Paryża.

Łuk Triumfalny

Punktem, od którego rozpoczynamy nasz spacer jest Łuk Triumfalny. Dotrzemy do niego kilkoma liniami metra. Sieć tuneli w Paryżu to niemal drugie, podziemne miasto, często nie mniej tłoczne niż to, które funkcjonuje na powierzchni. Dlatego chcąc wyjść spod ziemi, szukajmy granatowej tabliczki „Sortie” ze strzałką, aby zamiast do wyjścia, nie przejść po prostu na inną linię metra.

Aha – tu mała uwaga praktyczna. W Paryżu wisząca nad alejką strzałka w dół oznacza, że mamy iść przed siebie. W Polsce spodziewalibyśmy się raczej strzałki w górę 😉

Łuk Triumfalny powstał w XIX wieku dla uczczenia żołnierzy, którzy polegli podczas wojen napoleońskich. Łuk jest bogato zdobiony reliefami o tematyce patriotycznej. U jego podstawy znajduje się Grób Nieznanego Żołnierza. Codziennie o 18:30 pod łukiem zapalany jest znicz.

Łuk Triumfalny to zarazem Grób Nieznanego Żołnierza, jak i taras widokowy

Do wnętrza łuku można wejść, ale to już wiąże się z opłatą – w GetYourGuide za wstęp na taras widokowy zapłacimy ok. 60 zł. Droga na szczyt wymaga pokonania 284 schodów. Tym razem nie byliśmy w środku, ale z mojej poprzedniej wycieczki pamiętam, że była tam także winda – przeznaczona wyłącznie dla osób starszych i niepełnosprawnych.

Pola Elizejskie

Na Łuku Triumfalnym kończą się (lub zaczynają) Pola Elizejskie. Ulicę tę już w 1616 roku wytyczyła pomiędzy polami uprawnymi Maria Medycejska. Od tego czasu prestiż ulicy wyłącznie rósł – aleja szybko stała się ulubionym deptakiem Paryża i miejscem spotkań arystokracji.

Obecnie ulica ma długość niecałych dwóch kilometrów, więc przejście całej trasy – po jednej i drugiej stronie ulicy – zajęłoby około godziny. Dziś ta aleja to przede wszystkim jedna z najsłynniejszych ulic handlowych świata. Komentując z ironią, można by powiedzieć, że to takie „Krupówki” dla bogatych i dla tych, którzy chcieliby na bogactwo popatrzeć.

Otwarcie własnego butiku czy salonu przy Champs-Elysees to dla wielu światowych marek po prostu kwestia prestiżu. Wiele firm związanych z modą lub biżuterią traktuje to niemal za punkt honoru. Wysokość czynszów w budynkach przy tej ulicy zależy podobno m.in. od tego, po której stronie znajduje się lokal. Ta bardziej słoneczna – południowa – jest zarazem znacznie droższa.

Salon Yves Saint Laurent zaskakuje połączeniem starej architektury z lustrzaną nowoczesnością

Swoje sklepy (po lepszej stronie) mają tu Dior, Louis Vuitton, Cartier, Yves Saint Laurent, Boss i wiele innych marek. Co ciekawe, te z najwyższej cenowej półki często sąsiadują ze znacznie bardziej przystępnymi, takimi jak Adidas czy Zara. Podobnie jest z gastronomią. Na słynnej ulicy możemy wstąpić nie tylko do ekskluzywnej restauracji, ale i na hamburgera do McDonald’s.

Wielu turystów przychodzi tu jednak głównie dla marek luksusowych. Część z nich stoi w długich kolejkach do sklepów pełnych torebek, sukienek czy kolczyków za tysiące euro – zazwyczaj tylko po to, aby popatrzeć lub dotknąć niedostępnego dla nich luksusu. Oczywiście są i tacy, którzy zostawiają w nich całkiem pokaźne sumki.

Aleja Focha

Podczas naszego spaceru przeszliśmy się tylko fragmentem Pół Elizejskich – po jednej i po drugiej stronie. Wiedzieliśmy bowiem, że tego dnia czeka nas jeszcze bardzo dużo chodzenia. Wróciliśmy więc do Łuku Triumfalnego, a stamtąd poszliśmy dalej Aleją Focha (czyt. Fosza).

Niegdyś mieszkańcy Alei Focha dojeżdżali do Lasku Bulońskiego konno, a jeździli tam, aby „pokazać się”, pochwalić swoimi końmi, czy też nowymi strojami

Avenue Foch ma 1300 metrów długości i 120 metrów szerokości. Pomiędzy jezdniami ulokowano ogrody, które sprawiają, że jest to najszersza aleja w Paryżu. Ścieżki nie są tam brukowane ani betonowane, ponieważ początkowo służyły jeźdźcom na koniach. Chodziło o to, aby z Alei Focha można było dostojnie dojechać do Lasku Bulońskiego w ramach niedzielnego (lub codziennego) „spaceru” i w ten sposób zaprezentować się znajomym i sąsiadom.

Do dziś przy Alei Focha stoją eleganckie kamienice – ponoć jedne z najdroższych w Paryżu. Niegdyś mieszkały tam sławy pokroju śpiewaczki Marii Callas, czy też aktorki, a zarazem księżnej Monako Grace Kelly. Dziś wiele kamienic zajmują dyplomaci (co można poznać choćby po samochodach z tablicami dyplomatycznymi). Większość to dziś jednak budynki wielorodzinne. Można by więc z przekąsem powiedzieć, że to takie „kamienice czynszowe”, tyle że z horrendalnym czynszem.

Lasek Buloński

Zakończenie Alei Focha stanowi Lasek Buloński. Jest ogromny – jego powierzchnia to aż 840 ha – a na jego terenie (lub w bezpośredniej bliskości) znajduje się wiele mniejszych ogrodów, parków, i obiektów takich jak m.in. korty tenisowe Roland Garros, park rozrywki, hipodrom, pole golfowe, a nawet camping nad brzegiem Sekwany.

Aby tu wejść, trzeba wynająć salę dla min. 10 osób – od razu możemy też zarezerwować luksusowy catering

Na skraju Lasku Bulońskiego uwagę przyciąga niezwykle ozdobny Pavillon Dauphine z 1878 roku. Obecnie pełni on funkcję centrum konferencyjnego, więc nie jest dostępny dla turystów. Idziemy więc dalej, tym bardziej, że cel mamy bardzo konkretny – szukamy Parku Bagatelle.

Dziś, patrząc na mapę, widzę że trochę nadłożyliśmy drogi. Idąc najkrótszą trasą, dojście z Place de la Porte Maillot powinno nam zająć około 30 minut, ale my trochę pobłądziliśmy, mijając po drodze urokliwe Lac Inférieur (dosł. „Jezioro Dolne”), wokół którego żyje mnóstwo ptaków, a dalej przechodząc przez Ogród Pre Catalan. Po niespełna godzinie od wejścia do lasku, dotarliśmy w końcu pod bramę Parku Bagatelle.

Park Bagatelle

Warto wiedzieć, że park jest otoczony wysokim murem i ma tylko jedno wejście. Jeśli więc do parku dotrzemy „od tyłu” (a tak było w naszym przypadku), trzeba jeszcze pospacerować ok. 10 minut, aby znaleźć bramę.

W okienku przy wejściu uiszczamy opłatę w wysokości 2,5 euro od osoby (można płacić kartą) i już możemy cieszyć się urokami wspaniałego parku.

Pałac Bagatelle powstał w rekordowo krótkim czasie, ale kosztował bagatelne pieniądze!

Początki parku są datowane na XVII wiek, jednak w większości źródeł za kluczową datę podaje się rok 1775. Wtedy właśnie posiadłość kupił 18-letni hrabia d’Artois (późniejszy król Francji – znany jako Karol X Filip).

Widok z chińskiego domku na ogród różany

Wiąże się z tym zresztą anegdota. Maria Antonina, gdy zobaczyła, jak w złym stanie jest nowy nabytek jej szwagra, miała wyśmiać jego ambicję, by takie ruiny doprowadzić do porządku w krótkim czasie. Niezrażony tym hrabia d’Artois założył się z nią, że nie tylko przeprowadzi renowację parku, ale jeszcze wybuduje pałac w ciągu 3 miesięcy. Żona Ludwika XVI przyjęła zakład i… przegrała go!

Pałac był gotowy po zaledwie 64 dniach, choć jego budowa okazała się ogromnym wyzwaniem – również finansowym. By ukończyć prace w tak krótkim czasie trzeba było zatrudnić 900 robotników i wydać ok. 3-4 mln Ludwików. Stąd właśnie wzięło się znane do dziś powiedzenie, że ktoś poniósł BAGATELNE wydatki.

W 1905 roku park przeszedł w ręce miasta i wkrótce stał się miejscem ogólnodostępnym. Niedługo potem powstało także rozarium – do dziś słynny na całym świecie ogród różany. Znany jest między innymi z konkursu organizowanego corocznie w czerwcu, i to od 1907 roku. Obecnie kolekcja liczy 1.200 gatunków róż, a w przeliczeniu na krzaczki, będzie ich ok. 10.000.

Poza rozarium w Bagatelle znajdziemy także ogród irysowy, ogród warzywny i mnóstwo innych ciekawych roślin, w tym unikalnych drzew. Do tego należy dodać zabytki architektury – w tym m.in. domek ogrodnika, czy też pagodę (altankę) sprowadzoną z Chin. Znajduje się ona nieco powyżej ogrodu różanego, a roztaczający się z niej widok obejmuje nie tylko tysiące kolorowych kwiatów, czy też drzewo wyglądające niczym ogromne bonsai, ale i majaczące w oddali wieżowce, z nowoczesnej dzielnicy La Defense. O dziwo, wszystko to razem stanowi niezwykle udaną kompozycję.

PS. Przyznaję, że opisana powyżej trasa okazała się dla nas bardzo wyczerpująca. Jeśli jednak nie chcesz iść naszymi śladami, możesz podzielić ten spacer na dwa. Możesz też pominąć Aleję Focha, dojeżdżając spod Łuku Triumfalnego do Lasku Bulońskiego komunikacją miejską (metrem i autobusem).


Wybierasz się do Paryża? Zarezerwuj atrakcje z wyprzedzeniem!

2 Replies to “Spacer po Paryżu. Łuk Triumfalny – Park Bagatelle”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.